Menu

Bearded, inked and awesome

czyli życie faceta po trzydziestce... Blog nie tylko o brodzie i tatuazu.

[RECENZJA] Olejek BeardPath - orzeźwienie na lato!

beardedinkedandawesome

 mp1

 

Blog beardedinkedandawesome.blox.pl zmienił adres na www.beardedinkedandawesome.pl

Przeczytaj ten artykuł w nowej wersji serwisu! Klik!

Lato daje nam się we znaki. Dziś temperatura powietrza to jakieś 3403843674 stopni. Większość z nas szuka przynajmniej odrobiny chłodu. Ja tam lato lubię i uważam, że w lecie powinno być gorąco, ale zawsze przyda się trochę świeżości w tym skwarze.

Jakiś czas temu trafiłem przez zupełny przypadek na firmę BeardPath (można nawet powiedzieć, że to firma trafiła na mnie). Początkowo podszedłem sceptycznie, bo firma z Włoch, to pewnie cena włoska, do tego wysyłka... Totalnie się zdziwiłem. Stąd dzisiaj mam okazję przedstawić Wam olejek Mount Peak!

Opakowanie

Olejek zapakowany jest w szklaną buteleczkę z ciemnego szkła. Nie ma tu pipety, nie ma zakraplacza... jest dziurka, przez którą sączą się krople olejku. Troche to uciążliwe, ale da się przeżyć. Etykietka fajna, prosta, nawiązująca do nazwy. Butelka przyszła zapakowana w małe pudełeczko, które wygląda jak ładnie zapakowany prezent. Mega plus!

mp3

Skład

W skład olejku wchodzą:

- olej z pestek moreli

- olej z pestek winogron

- olej ze słodkich migdałów

- olejek jojoba

- olejki eteryczne

Skład naturalny, nic nie budzi podejrzeń. Żadnych silikonów czy inego gówna, które mogłoby nam zaszkodzić. Olejek bazuje na sprawdzonych składnikach, które można znaleźć wielu sprawdzonych już kosmetykach.

Zapach

Mięta! Nie jestem fanem mięty, ale ten olejek mi podszedł. Daje fajne orzeźwienie w te upalne dni. Według producenta, oprócz mięty powinniśmy czuć tu również drzewo sandałowe, trawę cytrynową i cynamon (tego ostatniego wcale nie czuję). Zapach zmienia się nieco wraz z czasem.

Wg. mnie jeśli nie masz złych wspomnień z dzieciństwa związanych z kroplami żołądkowymi i lubisz zapach mięty, to ten olejek może być bardzo fajnym wyborem na lato. Nie jest słodki ani mdły. Taki w sam raz ;)

mp2

Podsumowanie

O działaniu olejku nie będę pisał, bo to oczywiste. Sprawdzony skład może działać w jeden sposób.

Wszystko fajnie, ale tak jak pisałem na początku, olejek idzie z Włoch. I co z tego?

Czas jaki czekałem na olejek, to ponad tydzień, więc względnie krótko. Wina niestety leżała po stronie naszej poczty, która zatrzymała paczkę do weryfikacji.

Cena takiego olejku, to (w zależności od kursu walut) +-66zł za 30ml. Cena rozsądna, nawet jak na polskie warunki. Na pewno produkt jest jej wart.

W sklepie często bywa darmowa wysyłka do Polski - ja się na taką załapałem. W tym momencie wysyłka to ok 20zł - czyli niewiele więcej niż polski kurier.

A za to, że wytrzymałeś i przeczytałeś ten tekst do końca, masz ode mnie (ta, bo ja taki dobry) kod rabatowy -20%! W zamówieniu wpisz POL20

Firma jest bardzo świeża i nie ma jeszcze swojego sklepu, ale olejek można kupić na stronie etsy.com pod tym linkiem :)

Tu macie też link do facebooka BeardPath. Dopiero się rozkręca. Pomożemy?! Niech wie, że w Polsce siła (i tak wie, bo okazało się, że Mama właściciela jest Polką;))

Skusi się ktoś na odrobinę świeżości na brodzie? :)

© Bearded, inked and awesome
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci